Ponad 150 lat temu z La Salette popłynęły
słowa Orędzia Matki Bożej. Gorzkie słowa wypowiedziane ze łzami w
oczach.
Maryja wypomniała ludziom , że odchodzą od Boga , nie okazują
szacunku Jej Synowi , nie wypełniają przykazań Bożych.
Matka
Boża mogłaby dziś powtórzyć to samo , co powiedziała ponad 150 lat
temu. Mimo upływu czasu słowa Jej Orędzia z La Salette ciągle mogą
służyć ludziom za drogowskaz.
Maryja w objawieniu na La Salette we Francji 19 września 1846 r. powiedziała dwukrotnie dwojgu dzieciom Maksyminowi
i Melanii :
„A więc , moje dzieci , ogłoście to całemu mojemu ludowi „ .
Maryja wyraziła w ten sposób życzenie , aby Jej Orędzie , wzywające do
pokuty i nawrócenia , zostało przekazane całemu światu.
La
Salette – nieznana wioska w Alpach francuskich była w XIX w. trudno
dostępna.
Nikt nie przypuszczał , że miejsce to zyska tak wielką
popularność.
Dziś la Salette to drugi co do znaczenia , po Lourdes ,
ośrodek maryjny we Francji i jeden z najważniejszych w świecie.
Wszystko
zaczęło się zwyczajnie.
15-letnia dziewczynka i 11-letni chłopiec
wyszli paść krowy na halach ponad wioską La Salette.
Było gorąco.
Pastuszkowie posnęli zmęczeni upałem , a gdy się przebudzili , pobiegli
szukać zwierząt.
Te na szczęście nie oddaliły się zbytnio.
Uspokojone
dzieci wróciły po swe torby i wówczas……
Melania
pierwsza zobaczyła niezwykłą jasność , jakby kule ognista. Zlękniona
zawołała zapatrzonego w inna stronę Maksymina , który przestraszył się
nie mniej niż dziewczynka.
Mocniej chwycił swój kij pasterski gotów do
obrony przed ewentualnym atakiem.
Jakież było zdumienie dzieci , gdy z
jasności powoli wyłoniła się postać kobieca. Siedziała na kamiennej
ławeczce z rękami opartymi na kolanach i twarzą w dłoniach. Najwyraźniej
płakała.
Maksymie pomyślał , że to jakaś matka skrzywdzona przez własne
dzieci.
Po
chwili piękna Pani – tak nazwali Ją później Melania i Maksymie – wstała
i łagodnym głosem zachęciła pastuszków , aby się zbliżyli.
To co dzieci usłyszały
od matki Bożej , było dla nich w dużym stopniu niezrozumiałe.
Okazało
się jednak , że zapamiętały całą przemowę co do joty i jednakowo ja
powtarzały.
Treść Orędzia została wiernie spisana nazajutrz po
niezwykłym zdarzeniu.
Dzięki temu czytając je , obcujemy ze słowami ,
które wyszły z ust Maryi.
Oto tekst Orędzia Matki Bożej w brzmieniu przekazanym przez dzieci – Melanię i Maksymina.
Zbliżcie się moje dzieci , nie bójcie się , przeszłam oznajmić wam wielką nowinę
Następnie Matka Boża zaczęła się żalić do dzieci:
Jeżeli
mój lud nie zechce się poddać , będę zmuszona puścić ramie mojego Syna.
Jest ono tak mocne i tak ciężkie , że nie zdołam go dłużej
podtrzymywać. Od jak dawna już cierpię za was.
Chcąc , by mój Syn was
nie opuścił , jestem ustawicznie Go o to prosić , a wy
nic sobie z tego nie robicie.
Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie
wiem co czynili , nigdy nie zdołacie wynagrodzić trudu , którego się dla
was podjęłam.
Dałam
wam sześć dni do pracy , siódmy zastrzegłam sobie i nie chcą mi go
przyznać.
To właśnie czyni tak ciężkim ramię mojego Syna.
Woźnice
przeklinając wymawiają Imię mego Syna.
Te dwie rzeczy tak bardzo
obciążają ramie mego Syna.
Jeżeli
zbiory się psują , to tylko w wasze winy.
Pokazałam wam to zeszłego
roku na ziemniakach , ale nic sobie z tego nie robicie.
Przeciwnie ,
znajdując zepsute ziemniaki , przeklinaliście , wymawiając wśród
przekleństw Imię mojego Syna.
Będą się one psuły nadal , a tego roku na
Boże Narodzenie nie będzie ich wcale.
Aż
do tej chwili Matka Boża mówiła po francusku.
Dzieci zaś nie chodziły
do szkoły i nie rozumiały języka francuskiego. Maksymie rozumiał tylko
parę słów.
Melania prawie nic .
Gdy dziewczynka chciała
zapytać chłopca , co to wszystko znaczy , Najświętsza dziewica przerwała
jej , mówiąc:
Ach , moje dzieci , wy nie rozumiecie po francusku , zaraz wam to opowiem inaczej.
Od tej chwili Piękna Pani , bo tak nazywały Ja dzieci mówiła w języku dla nich zrozumiałym :
Jeżeli
macie zboże , nie trzeba go zasiewać , bo wszystko ,
co posiejecie ,
zjedzą robaki.
A jeżeli cos wyrośnie , obróci się w proch przy młóceniu .
Nastanie wielki głód , lecz zanim to nastąpi , dzieci poniżej lat
siedmiu będą dostawały dreszczów i będą umierać na rękach trzymających
je osób , inni będą cierpieć z powodu głodu .
Orzech się zepsują , a
winogrona zgniją.
Następnie Piękna Pani przerwała na chwilę wygłaszanie Orędzia i w tym czasie wyznała każdemu z dzieci tajemnicę w języku francuskim a następnie ich językiem.
Jeżeli się nawrócą , kamienie i skały zamienią się w zboża , a ziemniaki same się zasadzą.
Czy dobrze się modlicie moje dzieci?
Nie proszę Pani , nie bardzo – szczerze odpowiedziały dzieci.
Ach
, moje dzieci , trzeba się dobrze modlić , rano i wieczorem.
Jeżeli nie
macie czasu , odmawiajcie przynajmniej ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo , a
jeżeli będziecie mogły , módlcie się więcej.
Na Msze Świętą chodzi
zaledwie kilka starszych niewiast.
inni pracują w niedziele przez całe
lato, a w zimie , gdy nie wiedzą , czym się zająć , idą na Mszę Święta
jedynie po to , by sobie drwić z religii.
W czasie wielkiego postu jedzą
mięso jak psy.
Przed
zakończeniem swego Orędzia , Piękna Pani przypomniała jeszcze
Maksyminowi pewien drobny szczegół z jego życia , o którym nikt nie mógł
wiedzieć.
Moje dzieci , czy widziałyście kiedyś zepsute zboże ?
„ O nie , proszę Pani”- odpowiedziały dzieci bez zastanowienia.
Lecz
ty moje dziecko , musiałeś je widzieć ze swoim ojcem , pewnego razu w
okolicy Coin.
Właściciel pola powiedział wówczas do twego ojca:
„
Chodźcie zobaczyć , jak moje zboże się psuje”.
Poszliście razem.
Twój
ojciec wziął dwa czy trzy kłosy w dłonie , poruszył je i wszystko
obróciło się w proch.
Wracaliście później do domu.
Kiedy byliście około
godziny drogi od Corps , ojciec dał ci kawałek chleba mówiąc :” Masz
dziecko , jedz jeszcze chleb w tym roku , bo nie wiem , czy kto będzie
go jadł w roku przyszłym , jeżeli zboże będzie się dalej tak psuło.”
A Maksymin odpowiedział :” Rzeczywiście tak było , proszę Pani , przed chwila o tym nie pamiętałem”.
Piękna Pani kończąc swoje Orędzie , powtórzyła dzieciom dwukrotne polecenie:
A więc , moje dzieci , ogłoście to całemu ludowi.
Następnie Piękna Pani poszła w stronę wzniesienia , z którego przed chwilą zbiegły dzieci. Dzieci rozstąpiły się , robiąc Jej przejście. Ona przeszła przez potok i , nie odwracając się , powtórzyła jeszcze raz :
A więc moje dzieci , ogłoście to całemu mojemu ludowi.
Sprawę objawień w La Salette musiały zbadać władze kościelne.
Na ich polecenie w
lipcu 1851 r. dzieci opisały tajemnice , które podczas objawienia Matka
Boża przekazała każdemu z osobna.
Ich relacje przekazano papieżowi.
19
września 1851 r. ordynariusz diecezji Grenoble biskup Philibert de
Bruillard wyda ł list pasterski o objawieniu z La Salette , w którym
stwierdził , że objawienie to : „posiada w sobie wszystkie cechy
prawdziwości” i że „ wierni mają uzasadnione podstawy uznać je za
niewątpliwe i pewne”.
W
następnym roku biskup zapowiedział budowę świątyni na górze La Saette
oraz powołanie Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette.
Dnia
19 września 1855 r. nowy ordynariusz Grenoble , biskup Ginoulhiac
oświadczył: „ misja pastuszków się skończyła , a zaczęła się misja
Kościoła”.
Spełnione przepowiednie:
W Orędziu Matki Bożej znalazła się zapowiedź klęsk.
Maryja mówiła o wielkim głodzie i śmierci wielu dzieci.
Niestety,
proroctwo to już niebawem się spełniło.
W 1847 r. w samym rejonie Corps
zmarło 73 dzieci w wieku poniżej siedmiu lat , choć wcześniej
śmiertelność w tym przedziale wiekowym była
znacznie mniejsza.
Po katastrofalnym dla francuskiego rolnictwa roku
1846 coraz większe żniwo zbierał głód.
W 1854 we Francji zmarło z jego
powodu 71 tys. Ludzi , a dwa lata później ponad 100 tysięcy.
Klęska
dotknęła cała Europę , ocenia się , że śmierć z głody pochłonęła ok.
miliona ofiar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz