O
Jezu cudowny, któryś tyle razy strapionych pocieszał, a nieszczęśliwych
ratował – Jezu pełen miłosierdzia, Tyś nadzieją i ucieczką moją.
Wspomóż i mnie niegodną w tym nieszczęściu, które mnie obecnie
przygniata.
A jeśli wiesz, że ten krzyż jest potrzebny dla mojego zbawienia – o Jezu, nie moja, ale Twoja niech zawsze spełnia się wola.
Racz wesprzeć mnie, Jezu cudowny, Twą łaską, bym go nosiła cierpliwie i z ochotnym poddaniem się wyrokom Twoim.
Jeżeli cierpię, bym cierpiała z zasługą i przez ten krzyż wysłużyła sobie wieczną nagrodę.
O
Maryjo, Matko litościwa, w imię boleści, któreś wycierpiała na Kalwarii
w godzinę śmierci Twojego Syna, wstaw się teraz za mną grzesznym
dzieckiem Twoim i wyjednaj mi pomoc lub łaskę wytrwania w moich
cierpieniach…
Wstaw się za mną do Jezusa Miłosiernego, o Maryjo, Matko
Pocieszenia. Amen.
Wszystkie moje cierpienia oddaję w Twoje ręce, o Jezu.
I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz