czwartek, 18 stycznia 2018

PISMO ŚWIĘTE

 
Wyobraź  sobie ,że masz szansę zmienić swoje życie.
Wielka wygrana w totolotka lub na loterii , spotkanie ukochanej osoby Twoich marzeń? Awans na kolejne szczeble kariery zawodowej , dołączenie do grona sławnych i bogatych .
 Ale nie o takiej zmianie Twojego życia chcę mówić.
Nie o to mi chodzi . Nie to mam na myśli.
Mówię o życiu zmienionym przez słowa – słowa wypowiedziane przez Boga
 i zapisane w Biblii. 
Słowa , które zaskakują i dokonują niemożliwego.
Bo Boże słowa mogą naprawdę zmienić Twoje życie.
Pismo Święte przekazuje nam żywe Słowo Boga , które zaprasza człowieka do wiary i wytrwałości.
 Dialog Boga z człowiekiem wcale się nie zakończył z postawieniem kropki w świętym tekście. Ten dialog trwa !
Pismo Święte nie może być jedynie książką o szlachetnej oprawie pięknie wypełniającą lukę w domowej biblioteczce i (zakurzoną..) , ale winno być książką życia , podręcznikiem codzienności – zawsze pod ręką, blisko , w każdej chwili gotową odsłonić blask swej mądrości.
Czy tak jest u Ciebie ? Czym jest dla Ciebie Biblia ?
Jakie przeznaczyłeś jej miejsce ?
Ale ja nie rozumiem Pisma Świętego – powie ktoś.
Nie zrażajmy się ! Tak będzie na samym początku.
Szatan wie co jest tam napisane i boi się.
Czytając z pokorą Słowo Boże , zobaczymy , że powolutku będzie się nam ono otwierać , wskazywać drogę , powoli , powoli. Bez pośpiechu.
Tu także trzeba cierpliwości ! 
W tej księdze każdy odczyta swoją własną historię życia.
Aby Słowo mogło dawać życie i przynosić owoce , trzeba przyjąć je i żyć nim. 
Słowo przynosi owoc tylko wtedy , gdy znajdzie żyzną glebę , a my jesteśmy tą glebą , na którą to ziarno pada lub gdy zapadnie w „serce szlachetne i dobre”.
I od tego momentu , gdy to ziarno pada w nasze serce , wszystko zależy już nie od tego ziarna , ale od nas.
 Bo to od nas zależy , czy to Boże ziarno przyjmie się i czy rozpocznie w nas swoje życie.
Jesteśmy niecierpliwi, nie umiemy i nie lubimy czekać , kto lubi?
Ta niecierpliwość w przyjmowaniu Słowa Bożego rodzi w nas różne pytania, rodzi w nas sprzeczne uczucia , których nie rozumiemy i których nie umiemy swoim umysłem ogarnąć i nie potrafimy czasem do końca też przyjąć.
Czy nie bywa tak , że gdy w naszej relacji z Bogiem wskutek usłyszanego Słowa podejmujemy jakąś zmianę, postanawiamy w każdym dniu w jakiejś sobie tylko znanej intencji odmówić modlitwę , spełnić dobry uczynek, obiecujemy przechodząc obok kościoła zawsze wstąpić na krótką modlitwę. 
I spełniamy swoje obietnice wzorowo czyniąc to wszystko , ale mimo naszej wierności temu postanowieniu , nie słyszymy odpowiedzi Boga. 
Czy nie popadamy wtedy w stan zniecierpliwienia?
Tak jest zawsze wtedy , gdy tylko my oczekujemy od Boga jakiegoś daru łaski .
Ale przecież Bóg też oczekuje czegoś od nas.
I w Swoim Słowie nam o tym mówi. 
Nie zawsze jednak każde Jego słowo skierowane do nas , jest przez nas przyjęte i przemodlone. 
Nie zawsze umiemy je przyjąć, często właśnie dlatego , bo go zwyczajnie po ludzku nie rozumiemy. 
Maryja też nie rozumiała słów Anioła , ale nie negowała ich, nie wymuszała na Bogu wyjaśnień od razu. 
Przechowywała te słowa w sercu , a ich sens odkryła dopiero po latach.
Czy my też nie powinniśmy postępować podobnie ? 
I nie wymuszać na Bogu zrozumienia od razu wszystkiego , co usłyszeliśmy , nie szuka na siłę interpretacji słów , których nie potrafimy dziś , teraz , w tych okolicznościach życia , w jakich jesteśmy obecnie zrozumieć.
Czasami chcąc natychmiast zrozumieć Słowo Boże możemy sprawić, że tym Słowem będziemy manipulowali , że będziemy je słyszeli tak , jak my chcielibyśmy je usłyszeć.
Należy uczyć się czekać , tak jak czekała Maryja , czyli pozwolić , aby usłyszane Słowo Boże zasiane w nas mogło wzrastać, mogło realizować się w naszej codzienności.
Jeśli chcesz rozmawiać z Bogiem , to po pierwsze znajdź sobie spokojne miejsce, wybierz odpowiednią postawę ciała .
Wezwij Ducha Świętego z prośbą o potrzebne dary do tego , by rozmawiać z Bogiem. Uświadom sobie , że Bóg Cię kocha , jest twoim przyjacielem chcącym się spotkać z Tobą.
Zdaj sobie sprawę, że On chce teraz do Ciebie mówić.
Zacznij czytać określony tekst Pisma Świętego( na początku wybieraj fragmenty z Nowego Testamentu).
Trwaj w ciszy, odsuwając od siebie myślenie o niepotrzebnych rzeczach , myśl o Bogu oczekując na Jego głos.
Wyniki ze swoich przemyśleń najlepiej sobie zapisuj .
Dziękuj Bogu za spotkanie. 
Słowo Boże zostało w nas zasiane – pozwólmy mu wzrastać.
Słowo Boże niech kształtuje nasze życie i nasze postępowanie.
Do czasu , kiedy zaczęłam uczestniczyć w spotkaniach Kręgu Biblijnego , Pismo Święte nie odgrywało większego znaczenia w moim życiu. Uczestnictwo w Kręgu Biblijnym zobligowało mnie do częstszego rozmyślania nad Słowem Bożym , oraz do czytania wielu różnych publikacji o tematyce religijnej. 
Słowa św.Hieronima „Kto nie zna Pisma Świętego , ten nie zna Boga” w sposób szczególny nakłoniły mnie do zgłębienia treści tej Świętej Księgi. 
Poprzez lekturę Biblii słucham słów Boga samego , a poprzez posłuszeństwo im staram się przemieniać na Jego wzór. 
Dla mnie czytanie Pisma Świętego stało się darem , gdzie poprzez słowa Pisma mogę spotkać się z moim Panem. 
Przed każdym rozpoczęciem czytania Pisma Świętego ważne dla mnie jest wyłączenie się od wszystkiego co mnie rozprasza , oraz prośba do Ducha Świętego o dar otwarcia serca na głos Boga.
 W Piśmie Świętym najbardziej uderzyło mnie słowo wymawiane przez Jezusa wielokrotnie „CZUWAJCIE”. 
Uświadomiło mi ono , że mam być gotowa na spotkanie z Panem w każdej godzinie . Dzięki temu staram się regularnie przystępować do Sakramentu Pokuty , aby prostować swoje ścieżki chociaż życie codzienne , media lansują nieco inny styl życia. Nie liczy się w nich życie , tylko użycie. 
Słowa Pisma Świętego nauczyły mnie pracy nad sobą , nad moim małżeństwem i uświadomiły mi ,jak dużo mam jeszcze do zrealizowania. 
Zachęcam do rozpoczęcia codziennej praktyki spotkania z Bogiem w Jego Słowie , bo On chce do nas mówić !!
Bóg otwiera moje serce i moje usta bym mówiła o swoich doświadczeniach , przeżyciach.
Ja doświadczając Jego wielkiej miłości muszę się nią podzielić z innymi i to właśnie chcę robić. 
Za wszystko dobro , które spłynęło na mnie i moją rodzinę Chwała Panu !
Kto żyje Ewangelią nabywa zdolności odczytywania znaków czasu oczami Chrystusa. 
Słowo Boże niech kształtuje nasze życie i nasze postępowanie , abyśmy jak Apostołowi stawali się głosicielami i świadkami Dobrej Nowiny. 
„Człowiek otwierając się z ufnością na Boga , otwiera się z jeszcze większą wielkodusznością na bliźniego , staje się zdolny do tworzenia historii wg planu Bożego” – powiedział Papież .
Słowem Bożym należy też się dzielić. 
Tylko w ten sposób Królestwo Boże może się rozwijać.
W tym miejscu chciałabym podziękować księdzu , który posługiwał w  mojej parafii – Sanktuarium  Świętego Józefa  Oblubieńca  NMP w Słupsku Piotrowi Niedźwiadkowi za umożliwienie mi poznania Biblii , Chrystusa i innego spojrzenia na życie , na świat , na Boga . Podziękować za trud jaki wkładał w to , aby przybliżyć nam Słowo Boże. Być może nie zdaje sobie do końca sprawy , ile dobra wypływało z cotygodniowych spotkań Kręgu Biblijnego , które On prowadził. 
Mogę więc i ja dzielić się dziś z Wami tym dobrem.
Ziarno zostało rzucone i teraz od nas samych zależy czy wyda plon czy też zostanie przytłumione chwastami. Chwała Panu !
                                                            Barbara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 Wszystkie Księgi Liturgiczne mówią - Pana Jezusa rozdajemy tylko i wyłącznie na klęcząco . Błogosławieństwo - na klęcząco - ile więcej łask...