Zatrzymasz się wreszcie?
Działo się to dawno a może nie dawno, nie jest to istotne.
Pewien Bogaty Człowiek, postanowił odebrać sobie życie,
ponieważ stwierdził, że już dłużej nie może tak szybko żyć.
Wiecznie tylko praca, praca, praca w domu stał się Gościem.
Ale z drugiej strony nie potrafił się z tej matni wyzwolić.
Ten stan spowodował, że nie widział innej możliwości jak
tylko wysiąść z tego pociągu, jakim jest życie.
Jak postanowił tak też szukał okazji do zrealizowania swego pomysłu.
Jak postanowił tak też szukał okazji do zrealizowania swego pomysłu.
Tak się jednak złożyło, że spotkał swego znajomego z wojska.
Bardzo się ucieszył na to spotkanie.
W czasie rozmowy nasz bohater zwierzył się ze swego postanowienia.
Wtedy to znajomy z wojska zaprosił Go do siebie.
Z początkowymi oporami, ale jednak nasz Bogaty Człowiek
zdecydował się z znajomym udać do jego domu.
Było dla Niego wielkim zaskoczeniem, że ów znajomy to Zakonnik a domem jego jest Klasztor.
Było dla Niego wielkim zaskoczeniem, że ów znajomy to Zakonnik a domem jego jest Klasztor.
Wtedy przypomniał sobie, że już dawno nie był w Kościele,
już dawno się nie modli bo zawsze mówił nie mam czasu.
Zakonnik zaprowadził Bogatego Człowieka do celi powiedział mu,
że może być tu tak długo jak zechce i aby swe postanowienie jeszcze raz przemyślał.
Bogaty
Człowiek spytał się czy może wykonać jeszcze parę telefonów do swoich
firm na co Zakonnik mu odparł: Przecież chcesz się zabić to po co się
jeszcze martwisz o firmę zostaw to. I odszedł.
Bogaty Człowiek usiadł na łóżku w swojej celi i zaczął wzrokiem wodzić po skromnym wystroju. I rozmyślał.
Bogaty Człowiek usiadł na łóżku w swojej celi i zaczął wzrokiem wodzić po skromnym wystroju. I rozmyślał.
Rozmyślał o życiu, o czasie, o Rodzinie, o Przyjaciołach, o Śmierci, o Bogu, o Radości, o Szczęściu, o Miłości, o…
Minęły cztery tygodnie Ubogi Człowiek, ale Radosny przychodzi do Zakonnika i mówi Mu: dziękuję Ci, żeś mnie tu przyprowadził to był piękny czas.
Minęły cztery tygodnie Ubogi Człowiek, ale Radosny przychodzi do Zakonnika i mówi Mu: dziękuję Ci, żeś mnie tu przyprowadził to był piękny czas.
Czas zatrzymania, czas, w którym odkryłem, że jestem Człowiekiem ale, że nie zawsze potrafiłem zachować się jak Człowiek.
Był to czas, który pozwolił mi zrozumieć, że nie wszystko zależy ode mnie i nie ja o wszystkim decyduję.
Czas, w który zrozumiałem, że jedno, o co w życiu chodzi to MIŁOŚĆ.
A czy Ty nie myślisz się zatrzymać i na nowo zobaczyć, że najważniejsza jest MIŁOŚĆ.
BÓG JEST MIŁOŚCIĄ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz