czwartek, 1 lutego 2018

Opowiadanie z morałem

Zatrzymasz się wreszcie?

Działo się to dawno a może nie dawno, nie jest to istotne.
Pewien Bogaty Człowiek, postanowił odebrać sobie życie,
 ponieważ stwierdził, że już dłużej nie może tak szybko żyć.
Wiecznie tylko praca, praca, praca w domu stał się Gościem.
 Ale z drugiej strony nie potrafił się z tej matni wyzwolić.
Ten stan spowodował, że nie widział innej możliwości jak
tylko wysiąść z tego pociągu, jakim jest życie.
Jak postanowił tak też szukał okazji do zrealizowania swego pomysłu.
Tak się jednak złożyło, że spotkał swego znajomego z wojska.
Bardzo się ucieszył na to spotkanie.
W czasie rozmowy nasz bohater zwierzył się ze swego postanowienia.
Wtedy to znajomy z wojska zaprosił Go do siebie.
Z początkowymi oporami, ale jednak nasz Bogaty Człowiek
zdecydował się z znajomym udać do jego domu.
Było dla Niego wielkim zaskoczeniem, że ów znajomy to Zakonnik a domem jego jest Klasztor.
Wtedy przypomniał sobie, że już dawno nie był w Kościele,
 już dawno się nie modli bo zawsze mówił nie mam czasu.
Zakonnik zaprowadził Bogatego Człowieka do celi powiedział mu,
 że może być tu tak długo jak zechce i aby swe postanowienie jeszcze raz przemyślał.
 Bogaty Człowiek spytał się czy może wykonać jeszcze parę telefonów do swoich firm na co Zakonnik mu odparł: Przecież chcesz się zabić to po co się jeszcze martwisz o firmę zostaw to. I odszedł.
Bogaty Człowiek usiadł na łóżku w swojej celi i zaczął wzrokiem wodzić po skromnym wystroju. I rozmyślał.
Rozmyślał o życiu, o czasie, o Rodzinie, o Przyjaciołach, o Śmierci, o Bogu, o Radości, o Szczęściu, o Miłości, o…
Minęły cztery tygodnie Ubogi Człowiek, ale Radosny przychodzi do Zakonnika i mówi Mu: dziękuję Ci, żeś mnie tu przyprowadził to był piękny czas.
Czas zatrzymania, czas, w którym odkryłem, że jestem Człowiekiem ale, że nie zawsze potrafiłem zachować się jak Człowiek.
Był to czas, który pozwolił mi zrozumieć, że nie wszystko zależy ode mnie i nie ja o wszystkim decyduję.
Czas, w który zrozumiałem, że jedno, o co w życiu chodzi to MIŁOŚĆ.

A ja o tym zapomniałem i to zapomnienie kosztowałoby mnie Wieczne Zapomnienie.
A czy Ty nie myślisz się zatrzymać i na nowo zobaczyć, że najważniejsza jest MIŁOŚĆ.


BÓG JEST MIŁOŚCIĄ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz