piątek, 23 lutego 2018

Św.Charbel

 
Orędzie 

św. Charbela  

W chwili śmierci będzie się liczyła tylko miłość.
W chwili śmierci grzesznik najbardziej będzie się obawiał swego braku odpowiedzi na nieskończoną miłość Boga i będzie to opłakiwał.

Wszystkie bogactwa materialne , sława , władza , pozycja społeczna i najróżniejsze sukcesy wraz ze śmiercią pozostaną na tej ziemi.
W chwili śmierci będzie się liczyła tylko miłość.
Kto stanie przed Bogiem bez miłości , będzie musiał ponieść wszystkie konsekwencje swoich grzesznych wyborów i egoistycznego postępowania.
Arogancja zawsze prowadzi do grzechu , a brak przebaczenia i nienawiść prowadzi do potępienia wiecznego.
 Módlmy się więc i nawracajmy.
Otwórzmy dla Chrystusa bramy naszych serc , aby mógł On tam zamieszkać .

Święci są czytelnymi znakami obecności i działania niewidzialnego Boga.
Za ich  pośrednictwem Jezus Chrystus nieustannie dokonuje różnych cudów i znaków , poprzez które wzywa nas do nawrócenia.

Św.Charbel

Święty Charbel Makhlouf urodził się w 1828 r. w miejscowości Beqaafra , na północy Libanu. 
W wieku 23 lat wstąpił do nowicjatu maronickiego klasztoru , gdzie w 1853 r. złożył pierwsze śluby zakonne.
Po skończeniu seminarium w 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie.
W 1875 r. przeniósł się do pustelni    św. św. Piotra  i Pawła , w której pozostał aż do swojej śmierci w dniu 16 grudnia 1898 r.

Już podczas ziemskiego życia odnotowano wiele cudów przypisywanych jego wstawiennictwu.
Przez 45 dni od pogrzebu z jego grobu promieniowało tajemnicze światło , które było widoczne w całej okolicy. 
Po otwarciu grobu okazało się , że ciało Pustelnika pozostało nienaruszone , ponadto wypływała z niego tajemnicza ciecz oraz roznosił się wspaniały zapach. Eksperci , naukowcy i lekarze , nie są w stanie wyjaśnić pochodzenia tych dziwnych zjawisk.
W 1950 r. a następnie w 1982 ponownie otwarto jego grób i znaleziono ciało mnicha , które wyglądało jak żywe.
5 grudnia 1965 r. , papież Paweł VI beatyfikował , a 9 października 1977 r. kanonizował o. Charbela Makhloufa.      
Od  tamtej pory tłumy pielgrzymów przybywają do grobu Świętego Pustelnika , gdzie wielu z nich doznawało i ciągle doznaje cudownych uzdrowień duszy i ciała.

Święty Charbel Makhlouf urodził się w 1828 r. w miejscowości Beqaafra , na północy Libanu. 
W wieku 23 lat wstąpił do nowicjatu maronickiego klasztoru , gdzie w 1853 r. złożył pierwsze śluby zakonne.
Po skończeniu seminarium w 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie.
W 1875 r. przeniósł się do pustelni    św. św. Piotra  i Pawła , w której pozostał aż do swojej śmierci w dniu 16 grudnia 1898 r.

W 1950 r. a następnie w 1982 ponownie otwarto jego grób i znaleziono ciało mnicha , które wyglądało jak żywe.
5 grudnia 1965 r. , papież Paweł VI beatyfikował , a 9 października 1977 r. kanonizował o. Charbela Makhloufa.      
 Od  tamtej pory tłumy pielgrzymów przybywają do grobu Świętego Pustelnika , gdzie wielu z nich doznawało i ciągle doznaje cudownych uzdrowień duszy i ciała.

Święty Charbel Makhlouf urodził się w 1828 r. w miejscowości Beqaafra , na północy Libanu. 

 Tajemnicze zdjęcie św. Charbela

Od momentu wstąpienia  Charbela do klasztoru nikt , poza zakonnymi współbraćmi , nie widział jego twarzy i nikt go nie fotografował. 
8 maja 1950 r. w dniu urodzin Świętego Pustelnika , czterech misjonarzy maronickich przybyło z pielgrzymką do jego grobu.
 Po modlitwie zrobili sobie tam grupowe zdjęcie razem ze strażnikiem pilnującym miejsca spoczynku o. Charbela. 
Po wywołaniu kliszy okazało się , że na zdjęciu obok misjonarzy znajduje się postać tajemniczego mnicha z białą brodą i kapturem na głowie. 
Eksperci wykluczyli , że jest to fotomontaż.
 Najstarsi mnisi , którzy znali św. Charbela , rozpoznali , że to jest właśnie on i że tak właśnie wyglądał w ostatnich latach swego życia.
Fotografia ta stała się wzorem dla wszystkich portretów Świętego , również tych wywieszonych na placu św. Piotra podczas beatyfikacji i kanonizacji.

 Modlitwa do św. Charbela

Święty Ojcze Charbelu , który wyrzekłeś się przyjemności światowych i żyłeś w pokorze i ukryciu w samotności eremu , a teraz przebywasz w chwale nieba , wstawiaj się za nami.
Rozjaśnij nasze umysły i serca , utwierdź wiarę i wzmocnij wolę.
Rozpal w nas miłość Boga i bliźniego.
Pomagaj w wyborze dobra i unikania zła.
 Broń nas przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i wspomagaj  w naszej codzienności.
 Za Twoim wstawiennictwem wielu ludzi otrzymało od Boga dar uzdrowienia duszy i ciała , rozwiązania problemów w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.
Wejrzyj na nas z miłością , a jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą , uproś nam u Boga łaskę , o która pokornie prosimy , a przede wszystkim pomagaj nam iść codziennie drogą świętości do życia wiecznego.   Amen.


Napisano na podstawie dwumiesięcznika „Miłujcie się”


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz