Jeżeli ktoś go doświadczył , to wie o czym mówię , a jeżeli nie to trudno mu to wytłumaczyć.
Ludzie dotknięci przez Boga doświadczają zakochania Boga w człowieku. Oni wiedzą , że On troszczy się o człowieka.
Często ludzie nie widzą potrzeby pójścia za Bogiem.
Wystarczają im te dobra , które mogą posiąść.
Wydaje im się , że wartości wyższe nie są już konieczne.
Dobra materialne jednak nie doprowadzą człowieka do szczęścia , każdy ma w sobie pustkę , którą może wypełnić tylko Bóg.
Coraz częściej można jednak
zobaczyć ludzi , którzy żyją blisko Pana Boga, którzy żyją prawością ,
uczciwością , czasem skromnie , a czasem wystawnie , czasem na
stanowisku.
Ludzie często mają mało czasu na modlitwę.
Nie warto jednak poświęcać
więcej uwagi sprawom materialnym ale pielęgnowaniu swojej więzi z
Chrystusem.
Wiem co piszę , naprawdę!
Im więcej rzeczy posiada człowiek , tym więcej poświęca im uwagi.
Czy naprawdę potrzebujesz chodnika w przedpokoju , który zmusza cię do zdejmowania butów za każdym razem?
Czy musisz co tydzień woskować samochód?
A może lepiej byłoby w niedzielne przedpołudnie wybrać się z rodziną za miasto na spacer?
Co jest naprawdę ważniejsze?
Czas , który zaoszczędzisz nie poświęcając go rzeczom materialnym , możesz spędzić na rozmowie z Bogiem.
Nasz stosunek do dóbr materialnych powinien przynosić błogosławieństwo innym ludziom.
Dobra materialne nie są złe z natury, czasami pozwalają doświadczać czegoś , co zbliża do Chrystusa.
Jeżeli w otoczeniu przyrody
lepiej odczuwasz Bożą obecność , to sensowny będzie zakup np. dobrego
roweru , aby można było wyjechać za miasto lub powiedzmy w góry.
To co posiadamy ma przynosić chwałę Chrystusowi.
W 1Kor 10,23-31 apostoł
Paweł napisał : „Wszystko wolno , ale nie wszystko jest
pożyteczne:wszystko wolno , ale nie wszystko buduje(…) A więc : czy jecie
, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie , wszystko czyńcie na chwałę
Bożą”.
Oznacza to , że nie powinniśmy posiadać rzeczy z natury sprzecznych z wolą Bożą – takich jak papierosy , narkotyki.
Można korzystać z telewizora
, by oglądać pouczjące programy oraz zdobywać informacje o świecie ,
ale można też marnować czas na oglądanie seriali-tasiemców napełniając
swój umysł wartościami dalekimi od Bożego ideału.
Wszystkie rzeczy jakie posiadamy pewnego dnia obrócą się w proch , ale więź z Bogiem jest tym , co zachowamy na wieczność.
To smutne , że wielu ludzi żyje na tym świecie , nie chcąc wiedzieć , że ich celem jest zapracowanie na niebo.
Bo na niebo – jak podaje Katechizm – zasługuje ten , kto jest dobry , kto kocha Boga , wiernie Jemu służy i umiera w Jego łasce.
Moi drodzy chcę was zainspirować do własnych poszukiwań i starań, do myślenia o niebie i codziennej za nim tęsknoty.
Do nieba idą ci , którzy chcą tam iść.
Przecież pewnego dnia przyjdzie dzień , w którym będziemy musieli opuścić ten świat i przenieść się do wieczności.
Warto więc dążyć do świętości , bo przecież świętym nie zostaje się od razu.
Żaden człowiek nie jest świętym od razu.
Potrzebny jest do tego czas i przejście konkretnej drogi.
Jan Paweł II mówił , że świętość jest darem , który pochodzi od Boga , a realizuje się go i
zdobywa na ścieżkach ziemskiego życia.
Ludzie nie są świadomi bogactwa ,piękna , które w sobie noszą , nie wiedzą , ile mają w sobie złożonych darów.
Pragnąc świętości należy odważnie dawać świadectwo o Bogu.
Dla tych którzy nie znają Boga ważne jest świadectwo osób wierzących.
Swoim stylem życia można
stać się znakiem zapytania dla otoczenia.
W ludziach rodzi się
pragnienie poznania Tego , kogo jeszcze nie nazywają Bogiem , ale kto
powoduje , że ich życie jest pełne pokoju i harmonii.
Wielu młodych ludzi nie dąży do świętości ze strachu , że staną się obcy w środowisku , w którym funkcjonują.
A przecież święci to zwykli ludzie.
Ludzie często osiągają swą świętość przez najbardziej szare , zwykłe , normalne życie.
Doświadczenie grzeszności jest częścią drogi do świętości.
W pewnym momencie życia człowiek dochodzi do doświadczenia , że świętość to dotknięcie Pana Boga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz