piątek, 2 lutego 2018

Jak trudne bywa zaufanie

 
Jezus  bardzo często mówi do nas , abyśmy się nie bali. 
Ale jak mamy się nie bać , gdy życie zwala nam na głowę masę problemów: straciliśmy pracę , dzieci chorują , a my sobie z tym nie  możemy poradzić.
Jezus powtarza jednak: „Nie lękaj się  Nie grzesz więcej Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. Bardzo proste słowa. 
A my oczekujemy czegoś trudnego i prosimy Jezusa , aby nami potrząsnął albo uczynił coś niezwykłego , a wtedy Mu uwierzymy.
Jednak Jezus przychodzi do nas poprzez proste słowo. 
Może to być tekst pieśni , natchnienie , jakie usłyszymy w swoim sercu- zaskakująco zwykłe , nieskomplikowane , normalne. 
Obyśmy tylko chcieli za nim pójść. 
Jeśli więc masz tendencję do komplikowania spraw , a na przykład decyzja o pójściu do spowiedzi zabiera ci ponad miesiąc , to po prostu ….idź.
Bóg pokazuje nam , że nasza wiara jest prosta – trzeba tylko przyjąć Słowo Jezusa. 
Jeśli nawet Pan nie powie go nam wprost do ucha , to przekaże  je przez kogoś innego.
Być może przez jakiegoś swojego sługę , który wyda nam się zbyt młody lub zbyt stary , albo będzie dziwnie wyglądał i dlatego nie będziemy skłonni go wysłuchać. 
Ale tak właśnie przychodzi Słowo – do prostego Nazaretu , do Maryi , zwyczajnej dziewczyny , w której staje się Ciałem. 
Bóg przychodzi w prostocie – w codziennych sprawach , w zwyczajny sposób , uwierzmy w to.
Panie , uczyń proste moje serce na wzór serca Maryi. 
Chcę Ci powiedzieć , podobnie jak Ona : – Tak , Panie ! 
Nie chcę już więcej wymyślać powodów ,
dla których nie możesz mnie uzdrowić.
Nie chcę komplikować miłości ,
ale po prostu kochać.
Panie, Ty wszystko wiesz,
w Twoje ręce to wszystko oddaję.
Prowadź mnie jak dziecko za rękę ,
ponieważ Tobie zaufałem.   Amen
 
Zaczerpnięto z książki o. Remigiusza Recława SJ pt. „Jezus uzdrawia dziś”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz