Sięgnij myślą wstecz. Może przez całe długie lata droga twego minionego życia biegła daleko od Chrystusa.
Nie znałeś Go z bliska, nie otwierałeś Mu serca, w którym panował grzech.
Pozostawałeś w cieniu śmierci duchowej. Wyrwał Cię z niej Bóg.
Darował Ci swą miłość , która się nigdy nie zniechęca ludzką nędzą.
Zacząłeś znów żyć pełnią Bożego życia. Staraj się teraz przez następne lata , jakie jeszcze masz przed sobą, przez możliwie codzienną Komunię św. wynagrodzić Bogu czas przeżyty w grzechach, wyrównać przez miłość swego serca zło , które popełniłeś i szerzyłeś , zasłużyć sobie na niebo!
Idź często przed ołtarz.
Tam w ciszy kościoła rozmawiaj ze swym Zbawicielem.
Przedkładaj Mu swe dziękczynienia , prośby i niepokoje.
Sam na daleką metę nie udźwigniesz swojego krzyża.
Niech On , samotnik tabernakulum , stanie się Twoim Towarzyszem na wszystkich ścieżkach życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz