Nafaszerowani tanią psychologią , która złudnie obiecuje uwolnienie od jakichkolwiek wewnętrznych cierpień , uważamy , iż za wszelką cenę należy pozbyć się wszystkich niepokojów , obaw , wątpliwości , stresów.
Wychodzimy bowiem z założenia , że do twórczego życia konieczny jest nam „ święty spokój”, wygoda.
Tak więc , kiedy chwilowo targają nami jakieś lęki , wątpliwości i niepokoje , pierwsze rozwiązanie , jakie przychodzi nam do głowy , to właśnie terapia psychologiczna, która wprowadziłaby nas w komfort psychiczny.
Przemieleni przez psychoanalizę i psychoterapię zaczynamy zajmować się
tylko sobą , stając się jednocześnie obojętni i niewrażliwi na innych.
Święty Piotr Apostoł upomina nas i jednocześnie daje obietnicę : gdy trochę pocierpimy , sam Bóg nas udoskonali , utwierdzi , umocni i ugruntuje .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz