Do uszu naszych małych pociech codziennie dociera wiele złorzeczeń i przekleństw.
Jeżeli nawet w domu odnosimy się do nich z kulturą , to przecież nie jesteśmy w stanie chronić ich uszu na ulicy , w szkole , na podwórku.
I czemuż dziwimy się , że ledwie odrosną od ziemi , powtarzają miedzy sobą zasłyszane złorzeczące , złe słowa?
Często tych słów nie rozumieją , a mimo to przesiąknięte są one ich dziecięcym gniewem.
W miarę upływu lat ów gniew przybiera na sile i – bywa że – staje się groźny.
Błogosławmy często nasze dzieci słowem i gestem.
Tak będziemy je chronić przed złem , z którym spotykają się na co dzień.
Tak oto macie błogosławić– podpowiada nam Biblia.
Niech Cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą , niech cię obdarzy swą łaska. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.
Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami , a Ja będę błogosławił (Lb 6 ,24-26).
Mamo, tato! Błogosławisz swoje dziecko?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz